8 maj
2009…Jak zapakować do dwóch wypchanych 30kg plecaków jeszcze 200 metrów liny 16 porcji kabanosów, sucha krakowskÄ… i kaszki z musli, że o miodzie tu nie wspomnÄ™.
To zadanie dla motywacji i elementów logistyki.
13.45 wylatujemy z Marcinem przez IstambuÅ‚ do Delhi. A potem…. to już nawet nasza wyobraźnia nie jest w stanie przewidzieć co sie może dziać- przeciez to Indie a tam czas pÅ‚ynie wolniej, kolory sÄ… naturalne, ludzie dumni – prawdziwi, powietrze gęściejsze i zupeÅ‚nie inny Å›wiat.
W Delhi panuje obecnie 40 stopniowy upał a my raczej w nadmiarze posiadamy ubiory puchowe i sprzęt zimowy. Gdybyśmy mieli to rozpakować na lotnisku to celnicy nie uwierzyliby, że lecimy na południe.
Wszyscy zostający tutaj w szarej rzeczywistości życzymy powodzenia i trzymamy kciuki!
Wow, jestem pod wielkim wrażeniem. A jakieś zdjęcia będą?
Tylko wróćcie stamtÄ…d. Bezpiecznej wyprawy życzÄ™…
Gelo? pozwolÄ™ sobie odpowiedzieć w Twoim imieniu jak już robiÄ™ za “admina” podczas Twojej nieobecnoÅ›ci…

Zdjęcia będą, może uda się przemycić i jakiś krótki filmik.
Nie do koÅ„ca wiadomo jak bÄ™dzie z łącznoÅ›ciÄ…… ale Gelo na pewno siÄ™ postara…ja też
Pozdrawiam i zapraszam do odwiedzania GOUPowego bloga.
No to będę cierpliwie czekała
Jestem pełna podziwu dla tych szaleńców.