Życie na krwędzi

Kategorie: Wyprawy. Autor: Gelo. 20 maj 2009..

Tagi: , ,

Turnia na Nanda Devi

WyruszyliÅ›my ok. 4.30 a i tak brniemy w “cukrowym” Å›niegu. Nie wiem co mnie podkusiÅ‚o, by iść wprost do góry na skalne żebro. Może ten hak wystajÄ…cy ze szczeliny a może zasad by poruszać siÄ™ wypukÅ‚ymi formacjami? CzoÅ‚gam siÄ™ teraz po pachy w lawiniastym Å›niegu, chcÄ…c dotrzeć do Jasia i Ziziego, którzy ten trawers wykonali dużo niżej w mniejszym Å›niegu.

Ostatnie 200 metrów to lodowe zbocze przypruszone Å›niegiem, które pokonujemy na przednich zÄ™bach raków. Przełęcz  Longstaffa 5920m to siodÅ‚o skalno – Å›nieżne, którego zbocza stromo opadajÄ… zarówno do Sanktuarium Nanda Devi jak i doliny Lawan. Nasze dwa namioty ulokowane byÅ‚y w jedynych miejscach do tego przygotowanych a i tak by wyjść z nich za potrzebÄ… dobrze mieć raki na butach.

Namiot przymocowany jest do Å›niegu szablami i czekanami, wiÄ™c jest szansa, że nie odfruniemy w razie porywistych podmuchów wiatru. Gotujemy i jemy, jemy i gotujemy – taki rytuaÅ‚, który pozwala by czas pÅ‚ynÄ…Å‚ a jednoczeÅ›nie uzupeÅ‚niamy zasoby energetyczne do dalszej walki.

Czas zacząć poruszać się w kierunku szczytu.

Wychodzimy rano. Tu już kończy się zaawansowana turystyka wysokogórska a zaczyna się wspinanie.

Gelo na Nanda Devi

Po zaÅ‚ożonych linach porÄ™czowych, w miarÄ™ sprawnie i “bezpiecznie” pomykamy do góry pokonujÄ…c trzy turnie. ÅšnieżnÄ… KopÄ™ pokonujemy w zespole trzyosobowym z lotnÄ… asekuracjÄ…. Jednak odgÅ‚osy nadchodzÄ…cej burzy wzywajÄ… nas do powrotu na Longstaffa.
Zostawiamy depozyt i ruszamy w dół w dosyć dużych odstępach, tak by nie obciążać tych samych lin poręczowych. Idąc na końcu, słyszę jak obsypuje się za mną śnieg. Odwracam głowę ale nigdzie nie mogę dostrzec śladu osuwiska. Ten dźwięk ciągle mi towarzyszy i jeszcze to mrowienie  w okolicach karku.

“KropkÄ™ nad i” postawiÅ‚y iskierki, które przeskakujÄ… miÄ™dzy metalowymi elementami przyrzÄ…dów asekuracyjnych.
Najważniejsze teraz,  to tak się poruszać by nie wychodzić powyżej grani, nawet za cenę czołgania się na trawersie pierwszej turni.

DotarÅ‚em caÅ‚y do ostatniego zjazdu – jeÅ›li dojadÄ™ do koÅ„ca i wypnÄ™ siÄ™ z liny, która może w czasie wyÅ‚adowania atmosferycznego zadziaÅ‚ać jak piorunochron -  to jestem pewien, że bÄ™dÄ™ piÅ‚ herbatÄ™ w namiocie…

Nanda Devi baza

Indie to potentat również w temacie herbacianym, wiÄ™c polecam te wyroby – naprawdÄ™ smakujÄ… nieziemsko.

Zostaw komentarz